
Elevador da Glória
Calçada da Glória to stroma ulica łącząca Praça Restauradores – jeden z trzech wielkich placów w centralnej części Lizbony – z położoną na wzgórzu dzielnicą Bairro Alto. Znakiem rozpoznawczym tej ulicy jest Elevador da Glória – najpopularniejszy chyba i najbardziej fotogeniczny funikular w stolicy Portugalii. Napisałem „funikular” choć do końca nie jestem pewien, czy to określenie jest poprawne. „Ciotka Wikipedia” podpowiedziała takie określenie opatrując zdjęcie przedstawiające Elevador da Glória podpisem „funikular uliczny Elevador da Glória„, ale nazwy poszczególnych funikularów wprowadzają lekkie zamieszanie – „elevadorem” nazwano także klasyczną windę Santa Justa, ale i funikular – Elevador da Bica, tymczasem niemal identyczny pojazd w innej części miasta nazwano „ascensorem” – chodzi o Ascensor do Lavra. Ot, zawiłości portugalszczyzny…
Elevador da Glória wygląda jak klasyczny stary tramwaj, w którym ktoś majstrował przy podwoziu i zapomniał schować część jego wnętrzności z powrotem w jego blaszane ciało. Nocą na oświetlonej bladym światłem Calçada da Glória, gdy spojrzeć z dołu, elevador przypomina żółtego blaszanego cyklopa spoglądającego z góry swym świecącym okiem.

„funikularowa” mijanka
Jednak ten cyklop nie jest straszny… lecz oswojony i pożyteczny. Przy akompaniamencie stukotu kół i pomruku starej maszynerii przenosi turystów i tubylców z wielkiego, pełnego samochodów placu Restauradores w wąskie uliczki Bairro Alto. Ja wielokrotnie dałem się przenieść tam i z powrotem. To tu, pomiędzy Calçada da Glória a Travessa do Fala-Só była moja lizbońska baza wypadowa (http://gloriadesignsuites.pt/).

Górna stacja Elevador da Glória

Nim wszedłem w labirynt uliczek Bairro Alto, wspiąłem się wyżej – na punkt widokowy Sao Pedro de Alcantara. Stąd roztacza się zapierający dech w piersiach widok na starą Lizbonę.

Zamek Św. Jerzego (Castello Sao Jorge), w dole dzielnica Baixa, w oddali rzeka Tag
Bairro Alto – wąskie gwarne uliczki tej dzielnicy są zupełnie inne niż zaułki Alfamy.
Alfama to prawdziwy labirynt, tamtejsze ulice sprawiają wrażenie powstałych bez planu, przez wieki rozkwitających przez pączkowanie. Łatwo tam znaleźć cichy, spokojny zaułek. Zgubić się celowo lub przypadkiem.

Bairro Alto
Bairro Alto tworzy bardziej geometryczna siatkę ulic, gwarnych, pełnych knajp i restauracyjek, nie tak tajemniczych jak alfamskie.

BAIRRO ALTO / Rua do Notre
„Górna Dzielnica” (bo takie jest znaczenie nazwy Bairro Alto) to niewątpliwie „królestwo nocy”. Wieczorem ulice i zaułki zapełniają tłumy turystów i tubylców, jedni podążają do restauracji z muzyką fado, a inni są w drodze pomiędzy jedną knajpką a drugą. Główne ulice dzielnice wyglądają jak wielkie standing party. Zaułki zmieniają się w restauracje pod gołym niebem.
Ja myśląc: „Bairro Alto” widzę także „szemraną” dzielnicę, gdzie wśród wesołego tłumu imprezowiczów błądzą agenci ciemnych sił mruczący do przechodniów „Coca, hasish, marijuna„, a tłem dla ich przestępczego procederu są rewolucjoniści zastygli z pieśnią na ustach na tutejszych muralach.
O ile Alfama to piękna, tajemnicza dziewczyna to Bairro Alto uroczy łobuziak, młody rewolucjonista, miłośnik trunków, imprez i marihuany.

rewolucjoniści z Górnej Dzielnicy ;-))))
Kręgosłupem imprezowych kwartałów Bairro Alto jest długa, prosta, im niżej tym bardziej stroma – Rua da Alataia.

tu kończy się Rua da Alataia
Ulica kończy się łukiem pod budynkiem, za którym wpadamy natychmiast na tłoczną, pełną tramwajów Rua do Loreto.

Nieopodal „tunelu” na Rua da Alataia czeka kolejny lizboński funikular – Elevador da Bica, który zawiózł mnie w dół ku Tagowi, do części Lizbony zwanej Cais do Sodré.
Tu, zupełnie przypadkiem trafiłem na TimeOut Market – czyli do nieba smakoszy i łasuchów, wielkiej hali, której boki stanowi ciąg boksów – barów z wszelkiego rodzaju potrawami: od hamburgerów i specjałów kuchni włoskiej, po chińszczyznę i dania hinduskie. Przeważają jednak dania z ryb i kuchnia portugalska. W środku hali stoją długie wielkie stoły, zawsze pełne turystów raczących się tutejszymi specjałami. Gdzieniegdzie stoją stoiska z portugalskimi pamiątkami, alkoholami, czy przyprawami.
Nieopodal hali TimeOut Market biegnie ulica Rua Alecrim. Ta długa, prosta i stroma, ale bardziej elegancka i szersza arteria zaprowadziła mnie do serca kolejnej tradycyjnej dzielnicy Lizbony – Chiado.

Rua Alecrim
W odróżnieniu od klimatycznej Alfamy, handlowej Baixy, czy imprezowego Bairro Alto, Chiado sprawiło na mnie wrażenie dzielnicy nobliwej i eleganckiej, której jasne piękne kamienice miały niegdyś olśnić lizbończyków i przyjezdnych, a portugalskie damy odwiedzały tutejsze sklepy, by nabyć suknie prosto z Paryża.

plac Largo do Chiado

Nieopodal Largo do Chiado znalazłem inny, znacznie spokojniejszy plac – Largo do Carmo. To na tym placu stoją ruiny kościoła Igreja do Carmo, zniszczonego przez wielkie trzęsienie ziemi w 1755 roku. Wg niektórych historyków 1 listopada 1755 r. stolicę Portugalii nawiedziło nie tylko trzęsienie ziemi, ale i tsunami. Podniesione z ruiny miasto zupełnie zmieniło swoje oblicze.

ruiny Igreja do Carmo
Obok murów zniszczonej świątyni stulecie temu powstała zgoła odmienna budowla – metalowa wieża windy Elevador de Santa Justa.
Podróż w dół windą Elevador de Santa Justa jest niczym teleportacja z spokojnych okolic zniszczonej świątyni, w sam środek tłocznej, gwarnej dzielnicy Baixa. Ja, nim „teleportowałem się” w tłum Baixy, wszedłem na sam szczyt metalowej konstrukcji Elevador de Santa Justa. Warto zapłacić 1,50 euro za możliwość spojrzenia na Lizbonę znad dachów dzielnicy Baixa.
W odróżnieniu od sąsiednich dzielnic, Baixa nie leży na wzgórzach – zajmuje najniższą, nadrzeczną część doliny, nad którą górują Bairro Alto i Chiado – od zachodu i wzgórze zamkowe z Zamkiem Św. Jerzego oraz Alfama od wschodu. Ulice tej dzielnicy tworzą regularną szachownicę, są szerokie i zatłoczone, większość z nich to pełne sklepów i restauracji deptaki, a część to ruchliwe arterie pełne samochodów i tramwajów.

Baixa i jej główny deptak – Rua Augusta (widok z Arco da Rua Augusta)
Główna ulica Baixy – Rua Augusta łączy plac Rossio z nadmorskim placem Praça do Comércio. Ozdobą tak ulicy, jak i placu jest monumentalny łuk Arco da Rua Augusta.
Szczyt łuku jest dostępny dla turystów. Wdrapałem się więc na najwyższy poziom Arco da Rua Augusta, by po raz kolejny kontemplować panoramę Lizbony. Z łuku roztacza się widok na najbliższe dzielnice miasta: Baixę, Chiado, Alfamę, Bairro Alto, a także na plac Comércio, Most 25 Kwietnia i wielkie niczym zatoka morska estuarium Tagu.

Praca do Comercio (Plac Handlowy) i estuarium Tagu

Most 25 Kwietnia
Praça do Comércio – z jednej strony otwarty na Tag, z pozostałych trzech stron otaczają żółte gmachy dawnego pałacu królewskiego, których charakterystycznym elementem są podcienia ciągnące się przez całą ich długość.
Wracając wgłąb lądu, warto po przejściu Arco da Rua Augusta, wybrałem inną z ulic prowadzących w kierunku wielkich lizbońskich placów – Rua dos Sapateiros.
Rua dos Sapateiros to ulica długa, ale dużo węższa niż Rua Augusta, co czyni ją miejsce bardziej kameralnym (nie przypadkowo pojawia się w wielu reklamach telewizyjnych, np. reklamie Booking.com). Uroku ulicy Sapateiros dodają azulejos zdobiące fasady wielu kamienic i zamykające ją łukowe przejście na Plac Rossio. Na Rua dos Sapateiros mieści się także lizbońska osobliwość – 100-letni… peep show – Animatografo do Rossio.
W osi Rua dos Sapateiros leży główny plac Lizbony, pełniący funkcję rynku i serca miasta Praça de D. Pedro IV popularnie zwany placem Rossio. To tu odbywają się jarmarki, targi, manifestacje i koncerty. Ja trafiłem na jarmark pełen stoisk z produktami regionalnymi.
W centrum placu stoi kolumna poświęcona królowi Pedro IV. Nad placem górują z jednej strony wzgórza Bairro Alto, a z drugiej Zamek Św. Jerzego. Rossio sąsiaduje z dwoma innymi placami: Restauradores i Figueira.

plac Rossio

place Rossio (w głębi) i Figueira (bliżej) widziane z Zamku Św. Jerzego
O ile na placu Rossio „rządzi” król Pedro IV (Piotr IV), o tyle na Praça da Figueira „miłościwie panuje” inny portugalski władca – Jan I (Don Juan I). Spogląda z cokołu pomnika na ten ruchliwy kawałek miasta. Plac Figueira, w odróżnieniu od Rossio, pełni bardziej funkcje komunikacyjne, niż reprezentacyjne. Tu znajdują się przystanki autobusowe, stacja metra, a także przystanek tramwajowy, z którego odjeżdżają staroświeckie pojazdy szynowe do Alfamy, a także nowoczesne trawaje (m.in. linia 15 do Belem).

tramwaj linii nr 12 na Praca da Figueira

Praca da Figueira – pomnik króla Jana I
Powyżej placów Rossio i Figueira znajduje się trzeci wielki plac centrum Lizbony – Praça dos Restauradores. Plac pełni głównie funkcje komunikacyjne, jest główną arterią tej części miasta, łączy dzielnicę Baixa i plac Rossio z aleją Liberdade – lizbońską Champs-Élysées, tu mieści się jedna z najważniejszych stacji metra, a dwa funikulary łączą plac z Bairro Alto – wspomniany wcześniej Elevador da Glória – i wzgórzami na wschód od placu – Ascensor do Lavra.
Funikular Ascensor do Lavra, mimo że bliźniaczo podobny do Elevador da Glória nie nosi nazwy „elevador”, lecz „ascensor”.
Przejażdżka Ascensor do Lavra oznaczała, że odbyłem podróż wszystkimi lizbońskimi funikularami. Prawdopodobnie… 😉
Wspaniałe ujęcia miejsc na zdjęciach i w opisach. Bardzo się podoba ! I czekamy na następne .